O medytacji

Celem medytacji chrześcijańskiej jest nawiązanie pełniejszej relacji z Bogiem Osobowym – dążenie do pełnej jedności z Osobami Trójcy Świętej. Św. Ignacy, na bazie własnych doświadczeń mistycznych opisał metodę medytacji, w której proponuje zatrzymanie się nad Słowem Bożym. Metoda ta uczy słuchania Słowa Bożego. Św. Ignacy nakreślił ją w swoich „Ćwiczeniach Duchowych” (ĆD 46-54, 73, 75-77). Medytację wg. tej metody zwykło się nazywać medytacją ignacjańską.  

Poniższe uwagi powstały na podstawie moich doświadczeń i lektur, które pomagają mi przygotowywać modlitwę medytacyjną. Dzielę się nimi z myślą o tym, że mogą być pomocne również i innym.

Przygotowanie  - (dzień) wcześniej (15 min.)

Pierwszym elementem tej metody jest tak zwane przygotowanie dalsze. Warto je zrobić w dniu poprzedzającym medytację, np. wieczorem.

Na początku należy uświadomić sobie i sformułować łaskę, o jaką w modlitwie chcemy prosić. Naszym ostatecznym celem, do którego dążymy, jest zjednoczenie z Bogiem, jednak na drodze do tego celu potrzebne są nam konkretne łaski. Owoc medytacji, o który chcemy prosić powinien być jak najbardziej skonkretyzowany, odpowiedni do naszej sytuacji duchowej i życiowej. Możemy na przykład prosić o poznanie Woli Boga w jakiejś konkretnej sprawie, lub o to byśmy bardziej potrafili naśladować Jezusa np. w pokorze, w miłości do bliźnich itp. Albo prosić o usunięcie jakichś naszych lęków, obaw. Tę prośbę o owoc medytacji warto sobie zapisać.

Następnym krokiem jest wybór treści do medytacji - najczęściej fragmentu Pisma Świętego. Medytację można też przygotować w oparciu o nauczanie Kościoła, lub inne teksty duchowe. Wybrany fragment nie powinien być zbyt długi, jako, że w trakcie medytacji będziemy się starać go pogłębić. Czytając wybrany tekst (jeżeli trzeba – nawet kilkakrotnie) należy zwrócić uwagę na te słowa, myśli, które wywołują w nas większe poruszenie - zwracają naszą uwagę. Można je sobie zapisać. Przygotowując medytację można przeczytać komentarze do wybranego fragmentu (internet jest znakomitym ich źródłem).

Warto też zawczasu ustalić „obraz do medytacji” (wyobrażenie miejsca), czyli scenę, którą wyobrazimy sobie w czasie modlitwy. W metodzie ignacjańskiej człowiek angażuje całego siebie: ciało (w postawie modlitewnej), rozum (w rozmyślaniu), wyobraźnię oraz uczuciowość. Wyobrażenie sobie określonej sceny, związanej z treścią medytacji, pomaga skoncentrować się na istocie medytacji. Pomaga też w trakcie rozproszeń, kiedy możemy powrócić do ustalonego na początku obrazu. Takim wyobrażeniem miejsca może być miejsce, opisane w scenie biblijnej, np. Świątynia Jerozolimska, dom Maryi w Nazarecie itp. Może to też być Osoba Jezusa, osoby Mu towarzyszące. Możemy też wyobraźnią sięgnąć w głąb naszego serca, albo wrócić do miejsc z naszego życia, w których doświadczaliśmy Boga. Owo wyobrażenie miejsca, warto sobie w ramach przygotowań medytacji zapisać.

Przygotowując medytację warto też zawczasu określić miejsce i czas, w którym będziemy się modlić, po to, aby być potem tym postanowieniom wiernym. Pomaga to zauważyć i oddalić pokusę odkładania modlitwy na kiedy indziej, skracania jej itp. Ignacy proponował, aby medytacja trwała 1 godzinę, stąd też warto tyle czasu sobie na nią zarezerwować.

Przygotowując medytację można też skorzystać z gotowych wprowadzeń w modlitwę (tzw. punkta) dostępnych w publikacjach książkowych, lub na stronach WWW.

Medytacja (w wybranym uprzednio miejscu i czasie) (1 godz.)

1. Przygotowanie bliższe – jest już właściwie częścią naszej modlitwy.

Aby pomóc sobie w skupieniu i w otwarciu się na Słowo Boże warto na początku poświęcić kilka minut, aby się wyciszyć, oderwać od bieżących spraw, pomyśleć po co tu jestem i co zamierzam robić. Uświadomić sobie obecność Boga. Św. Ignacy tak radził:
[ĆD 75] "Addycja 3. Na dwa lub trzy kroki od miejsca, na którym zamierzam odprawić kontemplację lub rozmyślanie, stanę na czas [potrzebny na odmówienie] Ojcze nasz, wzniosę umysł do góry i nad tym się zastanowię, że Bóg, nasz Pan, na mnie spogląda itd., i uczynię akt uszanowania lub upokorzenia."

2. Modlitwę należy rozpocząć znakiem krzyża.

3. Następnie należy wzbudzić w sobie pragnienie czystej intencji modlitwy i odmówić tzw. modlitwę przygotowawczą:

[ĆD 46] Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.

Ta modlitwa jest stałym elementem każdej medytacji (również i kontemplacji) ignacjańskiej.

4. Wyobrażenie miejsca.

Warto angażować wyobraźnię maksymalnie, co do naszych możliwości – nie tylko „widzieć”, ale też „czuć” (np. chłód, albo upał, albo powiew wiatru) i „słyszeć” (np. szelest liści, stuk fal o burtę łodzi itp.).

Ignacy pisze [ĆD 47] ”… Trzeba tutaj zwrócić uwagę na to, że podczas kontemplacji lub rozmyślania [o przedmiocie] widzialnym, takim jak kontemplowanie Chrystusa, naszego Pana który jest widzialny, wyobrażenie miejsca będzie [na tym polegało, że] okiem wyobraźni ujrzę miejsce materialne, w którym się znajduje to, co chcę kontemplować. Mówię o miejscu materialnym, na przykład o świątyni lub o górze, gdzie się znajduje Jezus Chrystus lub Nasza Pani [Maryja], odpowiednio do tego, co chcę kontemplować. [Jeżeli przedmiot kontemplacji lub rozmyślania jest] niewidzialny - tak jak tutaj: o grzechach - wyobrażenie miejsca będzie polegało na popatrzeniu na moją duszę, jakby była uwięziona w tym mogącym się zepsuć ciele, a cały ten układ na tej łez dolinie jakby był na wygnaniu wśród dzikich zwierząt. Przez wyraz układ mam na myśli duszę i ciało.

5. Prośba o owoc medytacji – [ĆD 48] „…Prosić Boga, naszego Pana, o to, czego chcę i czego pragnę…”. Z myślą o celu naszej medytacji skierować do Boga prośbę o łaskę, którą chcemy, żeby nam udzielił (tak jak to było opisane wyżej o przygotowaniu dalszym).

6. Medytacja właściwa

W czasie właściwej medytacji, mając przed oczami wyobrażone miejsce, rozważamy tekst, który przygotowaliśmy do medytacji. Czytając go i zatrzymując się nad tymi punktami, które przygotowaliśmy, które nas poruszają. Podczas rozważania warto pytać siebie, co dane treści mówią mi o mnie? Jak się mają do konkretów mojego życia? Czytane Słowo Boże ma dać mi światło w moim życiu. Uczyć właściwych postaw, właściwych motywacji.

Poruszenia to te momenty, w których rozważane słowo budzi w nas silniejszy oddźwięk, kiedy odkrywamy, że dana myśl, zdanie, sytuacja biblijna znajduje swoje odbicie w konkretnym wydarzeniu, czy sytuacji naszego życia. Poruszenia to także te momenty, w których doświadczamy błysku zrozumienia jakiejś sprawy. To również te momenty, w których budzą się w nas silniejsze odczucia, takie jak lęk, niechęć, niepokój i zamieszanie, bądź też te odbierane, jako pozytywne - doświadczenie miłości Boga, przypływ ufności, pokoju w sercu.

Nad poruszeniami należy się zatrzymać i je spróbować pogłębić. Nawet jeśli okaże się, że przez to nie starczy nam czasu na rozważenie wszystkich przygotowanych punktów. Jeżeli poruszeniem jest jakieś światło na nasze sprawy – to warto je „smakować” wewnętrznie, rozważyć jeszcze dokładniej, potrwać w tym. Jeżeli są to jakieś silniejsze odczucia – warto poszukać co jest ich przyczyną. Dlaczego np. dane słowa budzą moją niechęć. Co to mówi o mnie? Do jakiej postawy mnie skłania. Trwajmy przy tych poruszeniach tak długo, aż nas to nasyci. Zadowoli.

7. Rozmowa końcowa.

Na koniec medytacji św. Ignacy zaleca, aby porozmawiać z Bogiem. Jak przyjaciel z przyjacielem, lub sługa ze swoim Panem. Jest to czas, w którym możemy powierzyć Bogu to co było dla nas ważne w trakcie modlitwy, to co poznaliśmy. Warto na koniec poszukać jakie pragnienia budzą się w naszym sercu – i zwrócić się z nimi do Boga.

8. Medytację kończymy modlitwą „Ojcze nasz” (zazwyczaj) oraz znakiem krzyża.

 

Refleksja, po modlitwie, może być już innym miejscu. (15 min)

Do metody modlitwy medytacyjnej, jaką proponuje św. Ignacy, nierozłącznie należy refleksja. Refleksja pomaga podsumować medytację, poznać jej owoce. Pomaga też uczyć się coraz głębszego kontaktu z Bogiem. W trakcie refleksji (trwającej ok. 15 minut), należy pomyśleć co poszło mi dobrze a co źle podczas medytacji. Czy miejsce i czas wybrany na modlitwę mi służyły, czy nie. Co mi przeszkadzało (i dlaczego)? Co pomagało mi w modlitwie? Jaki był początek moich myśli, jaki środek i jaki koniec. Co Bóg mi w trakcie medytacji pokazał? Prosiliśmy na początku o owoc medytacji – jaki ten owoc jest? Warto zapisać sobie z tej refleksji to, co istotne.

Na koniec - co jeszcze pomaga w medytacji?

- Odpowiednio dobrane ciche miejsce, gdzie nikt nam nie przeszkadza, wyeliminowanie hałasów.

- Wyłączenie telefonu komórkowego

- Stała postawa podczas modlitwy – ponieważ modlitwa trwa ok. godziny, większość osób wybiera pozycję siedzącą. Postawy nie powinno się zmieniać (oczywiście z zachowaniem rozsądku).  Pozycja ciała nie powinna rozpraszać. Wielu osobom pomaga siedzenie z wyprostowanymi plecami, na niezbyt miękkim podłożu (krześle), tak, aby mięśnie nie musiały być zbyt napięte. (Podczas refleksji po medytacji można chodzić).

- Stały czas trwania medytacji ignacjańskiej (przygotowanie dalsze – ok. 15min, przygotowanie bliższe i medytacja – 1 godzina, refleksja – 15 minut).

ORAZ

- Św. Ignacy zalecał powtarzanie medytacji, abyśmy w tych powtórkach, zwracając uwagę szczególnie na te treści, które były dla nas ważne poprzednio mogli lepiej odnajdywać to, czego pragniemy i to, ku czemu prowadzi nas Bóg.

- Dobrze jest dzielić się refleksjami modlitwy z kierownikiem duchowym, który będzie nam pomagać w postępie duchowym.

 I na koniec kilka linków z punktami do medytacji:

 

Monika Trochimczuk

 

Wspólnota Życia Chrześcijańskiego w Polsce
ul. Rakowiecka 61, 02-532 Warszawa
NIP: 5213137346, REGON: 017235359
tel.: +48 733 734 777
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
nr konta: 22 1020 1013 0000 0202 0328 6929